Maję i Sebastiana mieliście okazję poznać niedawno dzięki https://martynaciepiela.pl/klimatyczna-sesja-narzeczenska/ . Już wtedy można było zauważyć, że są bardzo stylowi i zupełnie nietuzinkowi, wyróżniający się z tłumu. Ale nie poprzez krzykliwość czy ekstrawagancję. To pasja i zamiłowanie do tańca, muzyki sprawiły, że są wyjątkowi. Podczas tamtego spotkania zaprowadzili mnie do liceum, do którego uczęszczali – do I Liceum Ogólnokształcącego im. B. Nowodworskiego. Dlaczego? Otóż tam miał się odbyć ich ślub oraz zdjęcia po/ przed. Piękne miejsce! Wiedziałam, że ich sesja ślubna w Krakowie także nie będzie należała do standardowych.
Po pierwsze odbyła się godzinę przed ślubem. Tyle czasu wystarczyło, aby stworzyć cudowne kadry! Maja i Sebastian wyglądali przepięknie – robiona na zamówienie suknia, cudowne uczesanie, nawet paznokcie były stylizowane na lata 20-te XX wieku. Z tym wiąże się ciekawa historia, którą Maja mi opowiedziała – otóż w tamtych czasach kobiety nie miały pieniędzy na ciągłe wizyty w salonach urody, a także lakier były towarem trudno dostępnym, więc wymyślono specjalny sposób malowania paznokci, aby nie było widać ubytków w lakierze. Jak się przyjrzycie, drogie Panie, to na pewno zauważycie to na dłoniach Mai.
Ale odbiegliśmy od tematu…
Sesja ślubna w Krakowie kojarzy się zazwyczaj z wędrówkami po Rynku, Kazimierzu lub Zakrzówku. Tutaj mieliśmy ograniczony teren, ale za to ile możliwości! Maja i Sebastian są pochłonięci przez swoje pasje, więc idealnie weszli w role aktorów – sami przyznacie, że wyszło bardzo filmowo! Co nie oznacza, że musieli udawać uczucia! Zdecydowanie nie! Przecież na pierwszy rzut oka widać, że są dla siebie stworzeni!
Nie przedłużając – zapraszam Was serdecznie do obejrzenia kilku kadrów. Maja. Sebastian. Filmowa sesja ślubna w Krakowie.






































I co myślicie? Cudowni, nieprawdaż? Maja, Sebastian, bardzo Wam dziękuję, że aż tyle daliście mi od siebie – to wszystko to Wasza zasługa <3
Ale to nie koniec! Przecież był jeszcze ślub. Postanowiłam podzielić wpisy na dwie części – ta z samą ceremonią już niebawem. A wierzcie mi – nie obyło się bez wzruszeń!
Jeśli macie ochotę obejrzeć coś jeszcze, to śmiało! Zapraszam https://martynaciepiela.pl/sesja-slubna-we-mgle/ lub https://martynaciepiela.pl/ola-i-staszek-wesele-w-palacu-czeczotka/
Jeśli macie natomiast ochotę na plener ślubny lub chcielibyście, abyśmy wykonali dla Was ślubny reportaż, skontaktujcie się z nami https://martynaciepiela.pl/kontakt/– będziemy zaszczyceni, jeśli to nas wybierzecie.